wtorek, 4 marca 2014

"Zemsta ortodonty" - (całkiem niezła nazwa na thriller ;D)

Dziś kompleksowe 1,5 h u ortodonty. Wyciski, zdjęcia, niestosowne żarty, rozmowy i bazowe oczy ;P

10 dni do zabiegu - mieszane uczucia. Doktor W. mówi ze strach wiadomo jest, ale pacjenci mówią, że warto. Boję się całej tej oprawy. Ale miodem na serce jest młody doktor W. nie mylić z doktorem W. :)
No jest śliczny młody ;P ale... ale... pełen profesjonalizm - nie ma porozrywanych kącików ust, zawsze miło i fachowo ;)

Co do tytułowej "Zemsty..." - dostałam palcem w oko od młodego W. Niby przepraszam i takie tam ALE! coś mi się wydaje, że to za wszystkie podgryzania palców - a mówił że się nie obrażał ..yhy yhy yhy...jaaasne ;P


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz