Kobayashi - czyli moje haczyki. Na wejściu dr W. vel Młody rzuca mi tekst "Dziś powtórka z rozrywki?". Dr W. musiał jeszcze raz zrobić wycisk górnej szczęki na prośbę profesora. Dlatego powtórka, bo Kobayashi na górnej szczęce były jeszcze raz zakręcane. Już mniej bolało robota na cztery ręce ;) i tu pojawia się nowa postać nowy doktor. Szyna - dobra przymierzona "5 razy". Wszyscy życzyli mi powodzenia. Każdy z osoba. Pan z recepcji, Dr W., Dr W. - Młody, i nowy którego imienia nie znam - nazwę go oryginalnie - Nowy.
I zakochana jestem w nowych piosenkach. Piosenka z filmu "The First Time", którego fragmenty sobie ostatnio przypomniałam ;) Wszystko przez Stiles'a - ostatnie odcinki "Teen Wolf'a" są świetne - mroczne.
"Silly Boy"
The Blue Van
I w ogóle to wczoraj był Dzień 0 - tyle odliczania, ale jeszcze kilka dni ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz