niedziela, 9 marca 2014

Co za geny!

Siedzę sobie w pociągu w niedzielny poranek. Zamykam oczy - opalanie przez szybę. Otwieram oczy na którejś stacji, a tu ideał bruneta. 185 cm wzrostu na oko. Modny fryz przycięty po bokach z zawijasem włosów przez środek głowy. Jakiś sportowiec, bo z torbą do ćwiczeń. Kurteczka, butki, spodnie, słuchawki,  ZAROŚCIK! Cudo! Nie jakaś tam lala, ale facet z magazynu mody dla mężczyzn z pazurem. "Ok" - myślę fajnie... G. by się już na niego szczerzyła i śliniła:P Rzut oka na kompana Pana Idealnego... CHWILA! Taki sam... Oczopląs? Szaleństwo? Za dużo słońca przez szybkę? W... Osz... Bliźniaki. Co za geny! Nie dość, że chodzące zewnętrzny ideał to x2 :D Mama musi być dumna ;D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz