sobota, 19 kwietnia 2014

Nocą się piszę



Nocą się piszę najlepiej...














Cały dzień - nic - a wieczorem przychodzi wena. Dziś już nie męczę teorii. Dałam sobie z nią spokój na chwilę. Przeszłam do kolejnych rozdziałów. Może jutro wrócę do Bar-On'a :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz