czwartek, 17 kwietnia 2014

Chyba zostanę fanką


Polecam pysze soki z Marwitu. Jednodniowe, surowe, jabłkowe, pomarańczowe, marchewkowe... nawet skusiłam się na buraczkowy. Był całkiem całkiem ;) I mój najświetniejszy grejpfrutowy, przypomniał mi niemal żywy owoc - tęsknię za takim jedzeniem.

Po wyjęciu z lodówki, żeby nabrały ciepłoty, lubią niestety szybko się psuć. Data ważności jest krótka, co mają do siebie te soki, wiec nie można kupić ich z marszu pięciu.








Dziś więc sama wyciskam soczek z jabłek bardzo dobry i domowy ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz