środa, 27 listopada 2013
Konsyltacje
Wieczór konsultacji. Miał być film i rozmowy przy piwie o Marsjanach w ogóle. Wyszło debatowanie w czwórkę z ekspertem od spraw rożnych i "uwracaniem kota ogonem"... pardon... ciągnięcie kota za ogon. Pan P. został wymiętoszony, ale podobało mu się - kocyk to kocyk i nie wolno marudzić. :)
wtorek, 26 listopada 2013
Z serii - znalezione niekradzione. Piosenka Bardzo Pozytywna. Znaleziona dzięki filmowi "Stuck In Love", który polecam wszystkim, którzy chcą się trochę pośmiać i wzruszyć, czyli o życiu zwyczajnie niezwykle.
A co do innych filmów w tej tematyce, zachęcam do obejrzenia "Nietykalnych" z 2011 roku. Nie wiem dlaczego tak długo się mu opierałam. Myślałam, że to poważne kino w stylu - "jak mnie obejrzysz to będziesz zdołowana". To jednaki kino w stylu - "zrobi Ci się lżej i się uśmiechniesz" - czyli o życiu po prostu.
niedziela, 24 listopada 2013
Za mało
Niektórzy twierdzą, że wojna to czas kiedy najlepiej można zbić majątek. Oskar Schindler wyszedł własnie z tego założenia. I dorobił się 350... za mało... 800... za mało... 1100 żyć i nadal twierdził, że to za mało.
7 Oskarów, mnóstwo polskich aktorów, Spielberg jako reżyser, zdjęcia Janusza Kamińskiego, znane nazwiska Hollywood i historia o strasznych czasach i człowieku, który pozostał człowiekiem. Mimo wojny, która wyzwala w ludziach najgorsze instynkty.
To jeden z tych filmów, które trzeba obejrzeć. Często jednak w zetknięciu z codziennym dniem wydaje się zbyt przytłaczający. Jest jednak warty każdej minuty. Choć myślałam, że będę musiała "przebrnąć" przez 3 godziny, to tak na prawdę on mnie pochłonął. Pochłonął mnie Oskar Schindler, który był nie tyle człowiekiem potężnym, ile sprytnym i inteligentnym w sowich poczynaniach. Najpierw - dobry piar, znajomości, potem kilkoro ludzi chcących coś zyskać. I nagle nie wiem, w którym momencie Oskar Schindler staje się Stern'em, swoim księgowym. Dla mnie to on wzniecił iskrę, która paliła się w głównym bohaterze.
Dlaczego uważam Oskara Schindler'a za inteligentnego, a nie tylko dobrego człowieka? On miał władzę. Jak w rozmowie z Goeth'em, diabolicznym komendantem obozu w Płaszowie, dał przykład, że są ludzie którzy przestrzegają prawa i ci którzy mają władzę. Przestrzegając prawa lub je łamiąc mamy dwa wyjścia z sytuacji. Tak widzę postać Goeth'a.
Zaskakujące?
On pomimo, że był okrutnikiem, przestrzegał założeń, które kształtowały go nie dając mu myśleć jak wolnemu człowiekowi. Schindler było inny, on był ponad prawo. Był inteligentny, ponieważ umiał wznieść się nad dwukierunkowość prawa. Tworzył zasady, o których inni ludzie jago czasów bali się nawet pomyśleć. On miał władzę nad listą nakazów. Zatem mógł przestrzegać bądź łamać prawo i jeszcze ustalać zasady świata w którym chciał żyć. Był władcą. Posługiwał się zasadami, w których człowiek był ważny, mimo że przez innych uznany za szczura dla niego był tym konkretnym człowiekiem z listy. Nie punktem na kartce papieru, lecz twarzą, historią, którą mógł przywołać w myśli. I było ich wciąż za mało.
Lista Schindlera to film o Holokauście, zbrodni, nadziei, strachu, podstępach, dobroci i okrucieństwie. To film o planie, który nabierał znaczenia dzięki ludziom, którzy byli tymi konkretnymi historiami. Film o człowieku ponad wartości kończące się na przetrwaniu podczas wojny.
7 Oskarów, mnóstwo polskich aktorów, Spielberg jako reżyser, zdjęcia Janusza Kamińskiego, znane nazwiska Hollywood i historia o strasznych czasach i człowieku, który pozostał człowiekiem. Mimo wojny, która wyzwala w ludziach najgorsze instynkty.
To jeden z tych filmów, które trzeba obejrzeć. Często jednak w zetknięciu z codziennym dniem wydaje się zbyt przytłaczający. Jest jednak warty każdej minuty. Choć myślałam, że będę musiała "przebrnąć" przez 3 godziny, to tak na prawdę on mnie pochłonął. Pochłonął mnie Oskar Schindler, który był nie tyle człowiekiem potężnym, ile sprytnym i inteligentnym w sowich poczynaniach. Najpierw - dobry piar, znajomości, potem kilkoro ludzi chcących coś zyskać. I nagle nie wiem, w którym momencie Oskar Schindler staje się Stern'em, swoim księgowym. Dla mnie to on wzniecił iskrę, która paliła się w głównym bohaterze.
Dlaczego uważam Oskara Schindler'a za inteligentnego, a nie tylko dobrego człowieka? On miał władzę. Jak w rozmowie z Goeth'em, diabolicznym komendantem obozu w Płaszowie, dał przykład, że są ludzie którzy przestrzegają prawa i ci którzy mają władzę. Przestrzegając prawa lub je łamiąc mamy dwa wyjścia z sytuacji. Tak widzę postać Goeth'a.
Zaskakujące?
On pomimo, że był okrutnikiem, przestrzegał założeń, które kształtowały go nie dając mu myśleć jak wolnemu człowiekowi. Schindler było inny, on był ponad prawo. Był inteligentny, ponieważ umiał wznieść się nad dwukierunkowość prawa. Tworzył zasady, o których inni ludzie jago czasów bali się nawet pomyśleć. On miał władzę nad listą nakazów. Zatem mógł przestrzegać bądź łamać prawo i jeszcze ustalać zasady świata w którym chciał żyć. Był władcą. Posługiwał się zasadami, w których człowiek był ważny, mimo że przez innych uznany za szczura dla niego był tym konkretnym człowiekiem z listy. Nie punktem na kartce papieru, lecz twarzą, historią, którą mógł przywołać w myśli. I było ich wciąż za mało.Lista Schindlera to film o Holokauście, zbrodni, nadziei, strachu, podstępach, dobroci i okrucieństwie. To film o planie, który nabierał znaczenia dzięki ludziom, którzy byli tymi konkretnymi historiami. Film o człowieku ponad wartości kończące się na przetrwaniu podczas wojny.
sobota, 23 listopada 2013
Może coś dziś obejrzymy?
piątek, 22 listopada 2013
Recenzja?
"O czym mówimy, kiedy mówimy o miłości?"
Stuck in Love, to film z 2012 roku, opowiadający historię pisarza, który nie może pogodzić się z rozstaniem z żoną, pisarką nie potrafiącą wybaczyć matce, i pisarzu, który zaczyna doświadczać miłości. Pisarze. Wszystko zostaje w rodzinie - chciałoby się powiedzieć - ponieważ to ojciec, córka i syn.
Film ukazuje z pozoru niezwykłą rodzinę "piszącą", gdzie jednak każdy ma dobrze znane kłopoty gdyż, "utknął w miłości" jeśli dosłownie przetłumaczyć tytuł. Każdy odrobinę inaczej.
Osobiście czekałam na ten film bardzo długo, chyba już prawie rok. Ale po wyświetleniu na festiwalu w Toronto nie był wyświetlany w kinach. Dziś jednak go dorwałam i obejrzałam. Powiem - warto było czekać. Film porusza wieloaspektowość miłości. Lubię filmy gdzie jakiś problem pokazany jest przekrojowo. Tu można ujrzeć miłość nie tylko na różnych etapach jej rozwoju, odmiennym podejściu bohaterów do "wielkiej miłości", ale też jej wyróżniającej się obecności na etapach życia ludzkiego.
Obsada! Greg Kinnear to jeden z moich ulubionych aktorów - dlaczego - po prostu czuje się jego naturalność w każdej roli. Tak jakby był tam zanim powstał film. Byłabym zbyt wielka idealistką gdybym oglądała film tylko dla niego. Przyciągnęły mnie też nowe twarze. Trochę znane twarze. Collins, Liberato i Lerman. Dali radę. To mnie cieszy kiedy po obejrzeniu filmu z młodymi gwiazdami nie widzę w nich tylko celebrantów, których się hołubi za buzię, protekcję czy fotki z magazynów plotkarskich, ale utalentowanych ludzi, którzy świetnie grają. Oczywiście muszę wspomnieć Jennifer Connelly, która wiecznie myli mi się z Demi Moore - wiem... . I młodego niezwykle uroczego Nathaniel'a Marvin'a Wolff'a. Zauroczyła mnie jego postać, która w mojej osobistej ocenie, przeszła najwięcej. Ale to obejrzyjcie już sami.
Polecam!
8/10
Stuck in Love, to film z 2012 roku, opowiadający historię pisarza, który nie może pogodzić się z rozstaniem z żoną, pisarką nie potrafiącą wybaczyć matce, i pisarzu, który zaczyna doświadczać miłości. Pisarze. Wszystko zostaje w rodzinie - chciałoby się powiedzieć - ponieważ to ojciec, córka i syn.
Film ukazuje z pozoru niezwykłą rodzinę "piszącą", gdzie jednak każdy ma dobrze znane kłopoty gdyż, "utknął w miłości" jeśli dosłownie przetłumaczyć tytuł. Każdy odrobinę inaczej.
Osobiście czekałam na ten film bardzo długo, chyba już prawie rok. Ale po wyświetleniu na festiwalu w Toronto nie był wyświetlany w kinach. Dziś jednak go dorwałam i obejrzałam. Powiem - warto było czekać. Film porusza wieloaspektowość miłości. Lubię filmy gdzie jakiś problem pokazany jest przekrojowo. Tu można ujrzeć miłość nie tylko na różnych etapach jej rozwoju, odmiennym podejściu bohaterów do "wielkiej miłości", ale też jej wyróżniającej się obecności na etapach życia ludzkiego.
Obsada! Greg Kinnear to jeden z moich ulubionych aktorów - dlaczego - po prostu czuje się jego naturalność w każdej roli. Tak jakby był tam zanim powstał film. Byłabym zbyt wielka idealistką gdybym oglądała film tylko dla niego. Przyciągnęły mnie też nowe twarze. Trochę znane twarze. Collins, Liberato i Lerman. Dali radę. To mnie cieszy kiedy po obejrzeniu filmu z młodymi gwiazdami nie widzę w nich tylko celebrantów, których się hołubi za buzię, protekcję czy fotki z magazynów plotkarskich, ale utalentowanych ludzi, którzy świetnie grają. Oczywiście muszę wspomnieć Jennifer Connelly, która wiecznie myli mi się z Demi Moore - wiem... . I młodego niezwykle uroczego Nathaniel'a Marvin'a Wolff'a. Zauroczyła mnie jego postać, która w mojej osobistej ocenie, przeszła najwięcej. Ale to obejrzyjcie już sami.
Polecam!
8/10
To może wiele tłumaczyć...
...co do lata ;)
"Co ciekawe, tylko Afekt Pozytywny podlega ponadto cyklom związanym z porami roku. Poziom Afektu Pozytywnego jest najwyższy na wiosnę, po czym w ciągu lata i jesieni łagodnie opada; najniższy punkt osiąga zimą, po czym ponownie wzrasta nadejściem wiosny.(...) Zjawisko to może stanowić, "normalny" odpowiednik sezonowych, dwubiegunowych zaburzeń afektywnych, charakteryzujących się silną depresją późną jesienią lub zimą i epizodem maniakalnym wiosna lub latem."
Natura emocji. Podstawowe zagadnienia
Paul Ekman, Richard J. Davidson
"Co ciekawe, tylko Afekt Pozytywny podlega ponadto cyklom związanym z porami roku. Poziom Afektu Pozytywnego jest najwyższy na wiosnę, po czym w ciągu lata i jesieni łagodnie opada; najniższy punkt osiąga zimą, po czym ponownie wzrasta nadejściem wiosny.(...) Zjawisko to może stanowić, "normalny" odpowiednik sezonowych, dwubiegunowych zaburzeń afektywnych, charakteryzujących się silną depresją późną jesienią lub zimą i epizodem maniakalnym wiosna lub latem."
Natura emocji. Podstawowe zagadnienia
Paul Ekman, Richard J. Davidson
czwartek, 21 listopada 2013
21 listopada - Dzień Pracownika Socjalnego
Wczoraj zostałam zaskoczona życzeniami na dzień dzisiejszy, niby nie do końca dla mnie ta dedykacja, ale! Bardzo dziękuję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)









