O tym, że gdzie się spotkają dwie kobiety, tam temat zawsze schodzi na mężczyzn, to już od dawna wiadomo. ALE tam gdzie spotka się ich pięć to temat "PANÓW" jest ustalony po prostu od górnie. Wiec na sympozjum po seminaryjnym o Panach była gadka. Panie przysiadły na mnie. Dostałam naganę za brak bystrego spojrzenia. Śmiechu co nie mara. Nowe i stare sprawy wyszły znowu na światło dzienne. Świeżym okiem trzeba było spojrzeć na to co już myślałam, że jest zaklepane i uzgodnione. Trochę Ahów i Ehów, bo po Walentynkach. Do tego dodałyśmy porównywania i wspomnienia z naszych wojaży. Podsumowując 2 godziny to dla nas stanowczo za mało.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz