piątek, 28 lutego 2014

;/

Zostały równe dwa tygodnie do zabiegu. Polecenie od lekarza rodzinnego nie przeziębiać się. Stomatolog - wyślij mi zdjęcia "po" na priv. Znajomi: to "po" to będziemy pisać, a "przed" będziemy dzwonić. Z mówieniem będzie ciężko "po". Ja zaczynam panikować - nie mogę usnąć wieczorem - ale to pewnie przez wypicie litra Cherry Coke wczoraj ze znajomymi.

Coraz bliżej. Coraz bliżej.

środa, 26 lutego 2014

Kobieta zmienia się z każdą godziną, w tej samej chwili śmieje się, płacze, kocha, nienawidzi.

Jak to bardzo pasuje do wczorajszego mojego humoru. Miedzy jestem szczęśliwa, niepewna. A potem "nienawidzę Cię mocą tysięcy słońc". Życie kobiety jest usłane hormonami jak gdzieś słyszałam lub czytałam. Ale czy ONI wiedzą co z nami robią przez kilka małych słów i gestów?

wtorek, 25 lutego 2014

Cały dzień "czynienia" biżu i oglądania "Przyjaciół" i jeszcze znalezione w necie:



"Zostań kiedyś na noc
bądź powodem niewyspania

scałuję z ciebie smutek
wgryzę najdelikatniej miłość

na dobry sen
wymruczę ci tęsknotę."

- Maria Goniewicz

niedziela, 23 lutego 2014

Sympozjum

O tym, że gdzie się spotkają dwie kobiety, tam temat zawsze schodzi na mężczyzn, to już od dawna wiadomo. ALE tam gdzie spotka się ich pięć to temat "PANÓW" jest ustalony po prostu od górnie. Wiec na sympozjum po seminaryjnym o Panach była gadka. Panie przysiadły na mnie. Dostałam naganę za brak bystrego spojrzenia. Śmiechu co nie mara. Nowe i stare sprawy wyszły znowu na światło dzienne. Świeżym okiem trzeba było spojrzeć na to co już myślałam, że jest zaklepane i uzgodnione. Trochę Ahów i Ehów, bo po Walentynkach. Do tego dodałyśmy porównywania i wspomnienia z naszych wojaży. Podsumowując 2 godziny to dla nas stanowczo za mało.


poniedziałek, 17 lutego 2014

Światowy Dzień Kota!


Prawdziwy kot... 
Prawdziwe koty nigdy nie jedzą z miseczek (a przynajmniej z takich, które są oznaczone DLA KOTA).
Prawdziwe koty nigdy nie noszą obroży przeciw pchłom... 
ani nie pojawiają się na kartkach urodzinowych... 
ani nie gonią niczego, co ma w środku dzwoneczek. 
Prawdziwe koty jedzą tarty. I podroby. I masło. I wszystko inne, co zostanie na stole. 
Potrafią usłyszeć otwierające się drzwi lodówki dwa pomieszczenia dalej. 
Prawdziwe koty nie potrzebują imion. 
Ale często imionami są nazywane. 
"Aarghwynochastądtydraniu" świetnie się nadaje.

"Kot w stanie czystym"
T. Pratchett, G. Jolliffe

jeszcze raz... jeszcze raz...

Biorę się do pisania! Słońce na zewnątrz!


piątek, 14 lutego 2014

"... w tej samej chwili śmieje się, płacze, kocha, nienawidzi."

Naszła mnie refleksja co do filmu i życia. Czy lepiej spróbować i żałować czy nie próbować i żyć uciechą krótkich chwil. Bo nikt nam nie gwarantuje, że jesli się odtworzymy przed kimś, kto nas rozumie, to ta osoba da nam więcej... da nam to swoje krwawiące serce wyrwane z klatki piersiowej i będzie biło ono dla nas. To ja twój zombie to dla Ciebie mój kawał cennego mięcha - serce.
Ktoś by mógł powiedzieć inaczej. Lepiej spróbować niż żałować, że się nie spróbowało. Tak to też prawda. Co jesli będzie żal nam tego co mami nam nasze oczy, rozmywa wzrok, daje wzrost adrenaliny i wyciska bez powodu łzy. Chce być ślina, lecz chcę też być słaba tak rola kobiety.

"Kobieta zmienia się z każdą godziną, w tej samej chwili śmieje się, płacze, kocha, nienawidzi.” - Dzieje Tristana i Izoldy


czwartek, 13 lutego 2014

Shake

Już drugi raz udało mi się zrobić pełne 40 minut z Ewą;) Z maleńkimi przerwami, bo nie wyrabiam, ale już cała dawka wycisku za mną! A po Ćwiczeniach czas na małe rozluźnienie, czyli Zumba. Dziś znalazłam ruchy taneczne do "Shake" Victorii Justice. Miło się podskakiwało i shake'owało ;)


wtorek, 11 lutego 2014

Chce mi się soboty

Taki mam dziś humorek. Podskakuję, kręcę się, uśmiecham, szaleje... ogólnie rzecz biorąc... "I'm happy". To chyba efekt wczorajszego dobrego wieczoru z D. Z nim zawsze pełno śmiania + krwinki czerwone w produkcji - wino wytrawne jak zaleca Profesor! ;D




Pharrell Williams - Happy
Kim Cesarion - Undressed
Mrozu feat. Tomson - Jak nie my to kto

czwartek, 6 lutego 2014

A teraz! A teraz? A teraz...sobie poczytam ;)

Czyli po męczącym tygodniu, który jeszcze wcale się nie skończył, ja się wykończyłam. Przydadzą się kciuki na examy i zaliczenia.

Mądrości z notatek

- Zdrowie wiąże się z dostępną energią do wykonywania z sukcesem jakichś zadań.

- Zdrowie załamuje się kiedy brakuje energii i/lub zdolności do niesatysfakcjonującego sprostania wyzwaniom (zagrożeniom) i utrzymaniu poczucia sensu i równowagi wewnętrznej.



poniedziałek, 3 lutego 2014

Ja i wyzwanie

Wszyscy ćwiczą z Chodakowską, pokazują zdjęcia - metamorfozy. Ktoś krzyczy "To nie ona - to nie te same majtki", bo kto uwierzy, że można mieć dwie pary! Nie do pomyślenia! Wystarczy motywacji, żeby coś zmienić. Ja przyglądam się temu sceptycznie, ale ćwiczy koleżanka i jeszcze inna koleżanka i widać efekt, ale przecież nie tylko o niego tu chodzi. Żeby zdrowym być trzeba się ruszać. Uczę się na examin i w notatkach - aktywność fizyczna, mało soli, mało cukru, śniadania, bez podjadania, aktywność! Wszystko stosuję oprócz ćwiczeń. I tak jakoś to gadanie mnie wzięło! I spróbowałam - SKALPEL. Nie łatwa to sztuka - bez kondycji człowiek, wrak zardzewiały. Pomalutku, stopniowo. Po 10 minutach następny dzień na drewnianych nogach. Znów próbuje kolejne 10 minut, daję rade. Nastopny dzień 20 minut. Zdjęcia zrobione, wymiary pobrane. Chcę wytrwać! Może w końcu dam radę pełnym 40 minutom. Czyli co dam radę? Codziennie ćwiczyć pomału dobijać do 40 minut dziennie, codzienne ćwiczyć jedynie z wyjątkami niezwykłej wagi. Bez wymówek! Trzymajcie kciuki za oportunistę wszelkiego fitnessu!


niedziela, 2 lutego 2014

Weekend

Weekend jeszcze się nie skończył, a już przyniósł kozaczki w kolorze szmaragdowym, na niebotycznych obcasach kupione na promocji. Kilka ozdób do pokoju - ramki, ozdobne poduszki i coś na półkę - "Wielki Gatsby" F. S. Fitzgerald'a. Wielkie kolczyki z masy perłowej dołączyły dziś.